Opowiadanie erotyczne: Gejowska przygoda w przestworzach

Opowiadanie erotyczne: Gejowska przygoda w przestworzach

Jestem stewardem, latam samolotami i bardzo lubię swoją pracę, bo ciągle mam kontakt z ludźmi. Moja narzeczona przepada za moim zajęciem trochę mniej, bo jestem dość przystojny i uważa, że na pewno flirtuję z pasażerkami. Zwykle staram się tego wystrzegać, ale ostatnio przydarzyło mi się coś zupełnie niebywałego. Z tyłu samolotu siedział samotny koleś w moim wieku pogrążony w jakiejś lekturze. Miałem akurat do obsługi klasę business, więc starałem się być milszy niż zwykle dla pasażerów.

Kilkugodzinny lot sprawił, że zamieniłem z samotnym pasażerem kilka zdań, posłałem uprzejme uśmiechy - ot standardowe postępowanie w moim fachu. Kiedy z tyłu samolotu przygotowywałem wózek z napojami, nagle poczułem czyjś dotyk na moich pośladkach. Bardzo mnie to zdziwiło, a jednocześnie podnieciło. - Zapraszam pana do toalety - nagle szepnął jakiś facet do mojego ucha. Najwyraźniej moje służbowe uśmiech zinterpretował bardziej osobiście. Jako że na studiach miałem kilka przygód homo, uważałem się za osobę biseksualną, więc ta prośba niesamowicie mnie rozpaliła. Tak dawno nie robiłem tego z facetem, że na samą myśl mój fiut staną na baczność. Trochę bałem się, że ktoś nas zobaczy, ale wizja namiętnego ruchania w toalecie wygrała z obawą przed utratą pracy.

Po tym, jak zamknęliśmy się w WC od razu dobrał się ustami do mojego rozporka. Miałem mało czasu, bo zbliżał się serwis dla pasażerów, więc podobał mi się jego pośpiech. Samolot lekko kołysał, a miły nieznajomy bez żadnej żenady przyssał się do mojego nabrzmiałego członka. Nie wierzyłem, że to dzieje się naprawdę. Ssał tysiąc razy bardziej namiętniej niż moja narzeczona, liczyłem więc na błogi orgazm w jego ustach. Ale po kilku minutach tej uciechy przerwał i poprosił, żebym się odwrócił. Opuszczone spodnie leżały na butach, a ja posłusznie wypiąłem przed nim pośladki. - Włóż sobie tam palec - szeptał. Była to dziwaczna prośba, liczyłem na to, że po oralnym wstępie mnie po prostu zerżnie, a on zaczął wydawać jakieś dziwne polecenia. Zależało mi jednak na szybkim finiszu, więc spełniłem jego prośbę i włożyłem sobie palec w odbyt. - Wczuj się, pomasuj trochę - zachęcał odpinając swój rozporek. Najwyraźniej widok mnie zabawiającego się z własnym kakaowym okiem jakoś dziwnie go ekscytował. W sumie ja też zaczynałem się wczuwać w tę zabawę i ten samodzielny masaż zaczynał sprawiać mi przyjemność. Po chwili odsunął moją rękę, popchnął mnie lekko i palec w moim pupsku zastąpił swoim wielkim fiutem. Nie byłem pieprzony w dupę od lat, więc pierwszy wjazd nieco zabolał. Później było już tylko lepiej. Jego penis wchodził i wychodził rytmicznie w moje pupsko, a jego ręce w tym czasie masowały moje nabrzmiałe jądra. Było mi zdecydowanie lepiej niż podczas pieszczot z narzeczoną. W końcu skończył w środku, dusząc krzyk w ramieniu mojego munduru. Wytarłem wyciekająca spermę i byłem gotowy wracać do pracy, kiedy nagle jego usta znowu zaczęło tarmosić mojego freda. Po kilku rytmicznych ruchach warg skończyłem w ustach nieznajomego pasażera. Na pożegnanie obdarzył mnie namiętnym pocałunkiem, rozpalając ochotę na seks po raz kolejny, ale musiałem wracać do pracy.

Po wszystkim poszedłem serwować posiłki w samolocie z dużo bardziej błogim uśmiechem niż wcześniej. Nigdy więcej go nie spotkałem na trasie do Nowego Jorku, ale czasem podczas seksu z narzeczoną wspominam sobie te upojne kilkanaście minut w samolotowej toalecie.

kategorie:

opowiadania erotyczne gej


758
0

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy

Napisz komentarz

captcha