Opowiadanie erotyczne: Gejowskie (po)rachunki...

Opowiadanie erotyczne: Gejowskie (po)rachunki...

Wiedziałem, że jeśli pójdę na studia to na pewno wyprowadzę się do innego, większego miasta z tej mojej wsi. Chcę wyjść do ludzi, zacząć poznawać nowych przyjaciół a przede wszystkim... być sobą. Otóż, kiedy się... "zorientowałem" i przyznałem rodzicom, że jestem gejem, nie było mi łatwo. Od kumpli ciągłe uwagi "bo nie masz laski", "patrz jaka fajna dupeczka..." Drażniło mnie to. W końcu kiedy przyszedł czas na wyjazd na studia, wynająłem małe mieszkanie bo pracowałem w knajpce jako kelner. Nie chciałem mieszkać w akademiku - z wiadomych przyczyn. Kolega z pracy zapytał mnie kiedyś czy nie znam kogoś kto ma mieszkanie i nie chciał by wynajmować na spółę... Wiedziałem, że to nie najlepszy pomysł, ale bardzo go polubiłem i... chciałem mu pomóc. Chciałem mieć go bliżej siebie - jakkolwiek zwariowanie to brzmi...

Nie raz robiłem sobie dobrze wieczorami, po przyjściu z pracy fantazjując, że leży obok mnie i... też jest gejem.

Kiedy już zaaklimatyzował się w moim mieszkaniu (no, teraz już naszym) zdarzało nam się coraz więcej spędzać wspólnie czas. Gry na konsoli, wspólne oglądanie filmów, wspólne śniadanie, wspólne zmiany w pracy... aż w końcu przyszedł i czas na wspólną kąpiel. Wyobrażacie to sobie? Pewnego dnia brałem prysznic, a on ni stąd ni zowąd wszedł do łazienki i władował mi się pod prysznic.

Pocałował i szepnął: "Też jestem gejem. Podobasz mi się..."
Wiecie jaka cisza zapada w cholernie niezręcznych sytuacjach, prawda? Miałem wrażenie, że ta cisza trwa wieczność. Byłem w takim szoku, że nie potrafiłem wydukać z siebie nic mądrego...
Złapałem go więc za fiuta i zacząłem obciągać...

Kucnąłem przed nim i zacząłem mu robić loda. Woda z deszczownicy spływała po mojej twarzy i jego umięśnionej klatce piersiowej, widok, niesamowity a doznania... jeszcze lepsze. Cały się trząsłem, myślałem, że to wszystko to tylko sen i zaraz się obudzę! Wstałem, wypiąłem się... a on kucnął i zaczął intensywnie lizać moje kakałko. Masował przy tym moje jaja, obrócił mnie do siebie i też zaczął ssać mojego fiuta. W końcu dźwignąłem go, bo wiedziałem, że długo tak nie wytrzymam... Obróciłem się tyłem do niego, wypiąłem i rozdarłem pośladki... Splunął na swojego sterczącego drągala, i powoli, bardzo delikatnie, wszedł we mnie. Z początku był bardzo delikatny, wchodził płytko i powoli... kiedy jednak poczuł, że się rozluźniłem, zaczął dymać mnie coraz szybciej i penetrować coraz głębiej. Zacząłem walić sobie konia...

Znów obrócił mnie w swoją stronę, wykonał gest, żebym kucnął... Spuścił się na moją twarz. Chyba przyłapał mnie na oglądaniu moich ulubionych porno – właśnie z tymi scenami na pierwszym planie...

Teraz przyszła kolej na mnie...
Wstał. Wypiął się... wsadził sobie najpierw palec, potem dwa i trzy w swój umięśniony tyłeczek... po czym złapał mnie za fiuta i powoli wsadził go sobie między nogi... To była dla mnie prawdziwa rozkosz. Wreszcie, po raz pierwszy mogłem „zamoczyć” swojego fiuta w prawdziwym tyłku... i to jakim! Spuściłem się w nim... Jeszcze chwilę tak stałem i masowałem jego sterczące sutki, całując go po plecach. Wyszedłem z niego i patrzyłem jak moja sperma wycieka z jego ciasnej dziurki. Teraz byłem pewny, że zaproszenie go do wspólnego mieszkania, było najlepszą decyzją...

kategorie:

opowiadania erotyczne gej


271
0

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy